kwi 30 2009

aparat, lampa, parasolka cz.2

Kolejne zajęcia i kolejne wrażenia z pracą w systemie Nikona CLS. Tym razem z wykorzystaniem 2 lamp SB-800, parasolki, blendy i oczywiście Nikon D300 + Tamron 18-50mm. wybraliśmy się z Gabrysią, Sławkiem i Arturem na plener w Bielsku-Białej. Jest piękna pogoda god. 16, światło daje ostre i kontrastowe światło. Pierwszy portret robiliśmy Arturowi.

Kadr 1

Artur - Kadr 1

Zdjęcie wykonane bez żadnego dodatkowego oświetlenia, model stoi w Cieniu drzewa a mocne światło dzienne oświetla Jego plecy i tło, które jest bardzo ładnie naświetlone czego nie można powiedzieć o twarzy…

Kadr 2

Artur - Kadr 2

Ustawienie modela nie zmienia się jak również wartości ekspozycji. Światło na twarzy uzyskaliśmy z jednej dużej, białej blendy ustawionej po prawej stronie aparatu poniżej obiektywu. Niestety światło z blendy nie wystarcza gdyż jest kierowane z dołu tworząc nienaturalne, demoniczne cienie na buzi.

Kadr 3

Artur - Kadr 3

Do kompozycji dodaliśmy rozproszony błysk lampy SpeedLight SB-800 odbity od srebrnej blendy, która znajdowała się w takiej samej pozycji jak w poprzednim kadrze. Światło na twarzy jest mocniejsze i o wyrzszej temperaturze barwowej (bardziej chłodne). Deminoczne cienie choć słabsze w dalszym ciągu się pojawiają.

Kadr 4

Artur - Kadr 4

Aby zlikwidować demonicznie cienie na twarzy Artura blendę pozostawiliśmy w starym miejscu zmieniając jej odbicie na białe (przeciwne do poprzedniego kadru), natomiast lampę SB-800 ustawiliśmy po prawej stronie aparatu trochę wyżej twarzy Modela a światło zostało rozporszone przez dyfuzor na lampie oraz białą parasolkę. Miękkie światło rozproszyło wszystkie cienie, a blenda ładnie doświetliła szczegóły na twarzy. Wszystkie mocnie cienie zniknęły! hura!

Kadr 5

Artur - Kadr 5

Zdjęcie jest prawie gotowe. Tło i twarz jest ładnie i prawidłowo oświetlona. Dla uatrakcyjnienia zdjęcia dodaliśmy drugą lampę błyskową SpeedLight SB-800. Ustawiona tuż za modelemi rozproszoną jedynie przez dyfuzor i osłabiona o – 2EV. Zadaniem drugiej lampy było dodanie białego obrysu modelowi i poswiatę na włosach.

Zdjęcie gotowe! Ładny portrecik?

Popularity: unranked [?]


kwi 28 2009

Poranna objazdówka

Ciężko było rano wstać… Dawno tego nie robiłem… Już zapomniałem jak przyjemnie jest spędzić kilka chwil z aparatem na łonie natury… Już nawet kadry nie są ważne. Przyjemne jest to że wstałem, jestem i obserwuję to wszystko. Większość ludzi nawet nie wie że jest taka godzina…

Poranna panorama

Zapraszam do galerii przyrodniczej.

Popularity: unranked [?]


kwi 23 2009

aparat, lampa, parasolka cz.1

zdjęcie pozowane Zdjęcie grupowe

Tym razem na zajęciach z fotografii górował Nikon. Razem ze Sławkiem, Pawłem i Arturem zabraliśmy się za testowanie Nikonowskiego systemu CLS (Creative Lighting System) o dziwko pomimo niskiej temperatury i chłodnego wiatru ćwiczenia były zabawne i bardzo pouczające. Wszystkie zdjęcia robiliśmy wykorzystując zewnętrzną lampę Nikon SB-800, białą parasolkę do rozpraszania światła oraz aparatu Nikon D300 z wbudowaną lampą błyskową, którą to wykorzystaliśmy do sterowania oddaloną lampą SB-800 (błysk wyzwalający z aparatu nie ma wpływu na ekspozycję!). Dla utrudnienia robiliśmy zdjęcia tak żeby wykorzystać zastane śwaitło i niebo. Zobaczcie efekty tych ćwiczeń.

Portret Artura Paweł

Sławek Grupówka

Popularity: unranked [?]


kwi 19 2009

Mirowskie wspinanie

Panoramka z polanki

Piękna pogoda, lina w bagażniku, kilka ekspresów w kieszeni i pędzimy otworzyć sezon wspinaczkowy w Polskich, Jurajskich skałach. Wybraliśmy Mirów z tego powodu że jeszcze nigdy wcześniej tam nie byłem. Narzeczona zapewniała, że znaczniej mniej w tym rejonie wspina się ludzi niż na Jurze południowej (np. Dolina Kobylańska) poza tym droga z Bielska w tamte rejony jest całkiem dobra i wystartowaliśmy bez obaw że wpadając do jakiejś dziury urwiemy koło.

Ruiny zamku w Mirowie Ringi kursowe IV

Na miejscu byliśmy już po 2 godzinkach. Przed wystartowaniem w skały złożyliśmy jeszcze wizytę u Sołtysa, gdyż tam znajduje się księga ewidencyjna dla wspinaczy w tych okolicach. Więc jeżeli chcesz się tam wspinać to pofatyguj się kilka metrów od darmowego parkingu i złóż oświadczenie, że zamierzasz się wspinać na prywatnych skałkach. Po tych formalnościach zabieraliśmy się za rozgrzewkę. Wyceny w tych rejonach bywają różne i nie ma im co za bardzo wierzyć. Jak się okazało Ja rozgrzałem się na drodze o wycenie 6.1+/2 więc jak na rozgrzewkowego OS’a całkiem nieźle. Basia jak i Kamil rozgrzała się na trochę łatwiejszej drodze, ale za to znacznie dłuższej – Ringi zjazdowe (IV).

Zdjęcie z drogi 'Ringi Kursowe'

Ostatecznie wystartowaliśmy jeszcze do kilku dróg typu: Pozdrowienia z Podziemia (VI+), Ćwierćwiecze (V+)
Kumaty Gostek (VI.1+),
Castoman (VI.2).

Na zakończenie dnia w tamtych rejonach rozpaliliśmy jeszcze ognisko przyjaźni z Mirowem.

Ognisko i kiełbaska

Topo dla tego rejonu wspinaczkowego znajdziecie tutaj.

Więcej zdjęć z tego krótkiego wypadu dostępne są w galerii.

Popularity: unranked [?]